NOWY ROK | NOWE ZYCIE | NOWI MY
14:19
Zaczynam tworzyć ten wpis unosząc się ponad lądem i białym puchem chmur... Nie, jestem trzeźwa i wciąż przy zdrowych zmysłach, po prostu lecę samolotem i daje upust myślom zapełniając notatki w telefonie. Jest 28 grudnia, ale wiem, że ten wpis będzie powstawał przez kilka dni - kawałek po kawałku. Kiedy zjawi się na blogu nastanie także 2017 rok, dokładnie pierwszy stycznia. Jakkolwiek bym się nie starała chyba nigdy nie polubię tego dnia - tyle melancholii, tyle refleksji, aż zaczynam pojmować co drzemało w głowach dekadenckich poetów...
Jak ten Fenix...
Upłynął kolejny rok mojego życia dopiero i zarazem aż osiemnasty, coraz bardziej zbliżam się do swoistej mety urodzin z przodującą jedyną, jeszcze chwila i będę myśleć i mówić o sobie per dwudziestolatka. Cieszy mnie ten fakt, czuję ulgę na myśl o otwarciu nowych drzwi we własnym życiu. Rok 2016 dał mi nieco do wiwatu, ale z czystym sercem stwierdzam, że okazał się dla mnie nadzwyczaj przełomowy. I choć to marna metafora czuję się jak ten Fenix co umarłszy rodzi się na nowo. Blog to takie śmieszne miejsc, bo choć teoretycznie dobrze się znamy w praktyce wiemy o sobie niewiele toteż trudno zrozumieć, co konkretnie mam na myśli. Ale nieistotne, bo liczy się tylko to, że jest dobrze. Dojrzałam, przemyślałam, przewartościowałam, wykreowałam... W nowy rok wchodzę silniejsza, odważniejsza, pewniejsza siebie, bo w końcu pojęłam, co oznacza żyć. Czekam na przyszłość z pewną dozą podekscytowania i choć przede mną matura, rekrutacja na studia i stres związany z końcem szkoły i finałem olimpiady chcę wierzyć, że wszystko rozwiąże się pomyślnie. W końcu zło i dobro leżą na tej samej ciągłej linii, dlaczego więc wierzyć, że los pochyli nas na tę negatywną stronę skoro szanse są identyczne?
Cle, marzenia, nie nakazy
Spieniłam kilka noworocznych postanowień przez minione dwanaście miesięcy, m.in nauczyłam się gotować i nieskromnie przyznam, że mam do tego talent, w końcu pokonałam blokadę porozumiewania się za granicą w obcym języku, wystartowałam w konkursie literackim, który zaprowadził mnie aż do samego finału, zapisałam się na siłownie, którą regularnie odwiedzam i zaczęłam uprawiać joggę, spędziłam także osiemnastkę w ukochanym Rzymie. Dokonałam kilku zmian w wyglądzie: zdjęłam aparat ortodontyczny, wyrobiłam mięśnie, znacznie ścięłam włosy. W roku 2017 planuję zrobić wiele, jednak pierwsze postanowienie brzmi: ta lista nie zawiera dyspozycji lecz propozycje. Pierwsze z wielkich marzeń spełnię już pod koniec stycznia i zdecydowanie na nim nie skończę.
Przez ostatni miesiąc zniknęłam z bloga, ale ta przerwa znacznie uświadomiła mi, że nie umiem żyć bez pisania. Nie chcę nic obiecywać, do niczego się zmuszać, bo to prowadzi wyłącznie do zawodu. Ale wiem jedno, będę działać, będę tworzyć!
......................................................................................................
Dziękuję za ten rok, mam nadzieje, że kolejny będzie równie udany
Fotografia we wpisie: kolekcja własna



28 komentarze
Tego jeszcze nie robiłam - nigdy nie konstruowałam posta w chmurach! ;)
OdpowiedzUsuńCo do przerwy w blogowaniu - czasem taka jest potrzebna, aby właśnie uzmysłowić sobie, jak owe pisanie jest dla nas ważne, że daje nam radość :)
Życzę Ci, aby 2017 był dla Ciebie pozytywny. Spełniaj marzenia, bloguj z przyjemnością i osiągaj zawodowe i osobiste sukcesy.
Pozdrawiam noworocznie :)
Ja już kilkakrotnie tworzyłam w chmurach i powiem jedno tam mam najlepszą wenę 😂
UsuńDziękuję serdecznie, Tobie również wszytskiego co najlepsze ❤
Miło się czytało Twoje podsumowanie i przewartościowanie. Niech zatem ten 2017 będzie taki, jaki pragniesz aby był. Kibicuję z drugiej strony monitora :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuję i wzajmnie wszytskiego co wspaniałe w tym nowym roku :))
Usuńbardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz :) życzę Ci aby ten nowy rok był jeszcze bardziej owocny w sukcesy niż wcześniejszy :) maturą im mniej będziesz się przejmować, tym lepiej Ci pójdzie (potwierdzone info :P )
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/
Dziękuję serdecznie :)) Coś w tym jest, że matura idzie lepiej tym którzy nie panikują tak więc trenuję panowanie nad stresem ;)
UsuńŚwietny wpis! Początek był rewelacyjny :D Wszystkiego dobrego w Nowym roku! :) :* Obserwuję ^^
OdpowiedzUsuńBardzo mnie to cieszy, dzięki wielkie :))
UsuńWow, ile tego nowego i pozytywnego, tak trzymaj, a my za Tobą, w końcu po to są blogi, by się nie tylko pocieszać, ale i dopingować :-)
OdpowiedzUsuńPropozycje i plany jak najbardziej, też nie lubię być przymuszana. Lataj wysoko i osiągaj szczyty :-)
Bardzo dziękuję za tak ciepłe słowa :))
UsuńRównież uwielbiam tworzyć w chmurach! :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne słowa…czytam i zatapiam się w nich!
Zostań z nami i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :*
Dziękuję bardzo ❤
UsuńWszystkiego dobrego w nowym roku :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńNa pewno już o tym pisałaś, ale zdziwiło mnie to, że minęło Ci osiemnaście wiosen :D Nie chodzi mi o nic złego, absolutnie, wręcz przeciwnie, piszesz bardzo ciekawie i dojrzale :) Super, że poprzedni rok Cię satysfakcjonuje, niech ten obecny nie będzie gorszy ;)
OdpowiedzUsuńMam bardzo młodą urodę, wiele osób nie daje mi osiemnastu - w sumie za miesiąc dziewiętnastu lat ;) Kiedy oglądam jakiś film gdzie występują "nastolatkowie", oczywiście aktorzy sa o wiele starsi jak to zwykle bywa, to nie raz myślę że jak oni maja te osiemnaście lat to ja z moją urodą mam chyba dziesięć :D
UsuńPowodzenia - oby Nowy Rok był dla Ciebie jeszcze lepszy! Ostatnia klasa szkoły średniej to dobry, przełomowy czas, a matura wcale nie jest taka straszna, jak by się to mogło wydawać. :) Wierzę, że będziesz bardzo szczęśliwą, pięknie piszącą dwudziestolatką. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDzięki wielkie ;)
UsuńRózwieniż pozdrawiam :)
Brawo za finał w konkursie literackim!
OdpowiedzUsuńDzięki ;)
UsuńZnaczy to, że obecny może być tylko lepszy, czego Ci życzę :)
OdpowiedzUsuńOby ;)
UsuńO, gratuluję finału konkursu :) Zazdroszczę i to bardzo :)
OdpowiedzUsuńI też się uczę gotować ^^
Dziękuję :)) I życzę powodzenia, gotowanie to mega frajda... tylko czasu mi brak :/
UsuńBędę mocno trzymać kciuki za maturę, za konkurs, za studia i za inne plany. Z całego serca wszystkiego dobrego na ten 2017 rok:)
OdpowiedzUsuńBardzo serdecznie dziękuję :))
UsuńMam nadzieję,że 2017 rok będzie dla Ciebie jak najlepszy :)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Dzięki wielkie ;)
UsuńTwoja wypowiedź to bardzo istotna część tej strony, śmiało dodaj coś od siebie :))